Nie powiem, wcięło mnie.

Otóż dnia dzisiejszego od mojego ukochanego, z którym jestem już trochę ponad 2 lata w związku usłyszałam, tonem całkiem poważnym:
- No chyba nie myślisz sobie, że jak jakaś laska na festiwalu będzie chciała mi loda zrobić, to nie pójdę? Przecież to nie zdrada... Miłość a pożądanie to co innego!

Czyżbym była w tej kwestii niedoinformowana, czy to ja nie wiem o co chodzi w wierności?

Dodany przez: Admin

239 wyświetleń
Właśnie dowiedziałam się, że mój chłopak mnie zdradził.

Co więcej z innym chłopakiem...

Co więcej z moim bratem.

Dodany przez: Admin

519 wyświetleń
Rzecz ta miała miejsce parę dni temu. (Imiona na potrzeby historii zostały zmienione).

Jak to w maturalnej klasie, niektórzy nauczyciele pozwalają maturzystom uczyć się na ich lekcjach do tych przedmiotów, które zdają. I tak oto odbywała się lekcja WOS-u, na której nikt nie wykazywał absolutnie żadnego zainteresowania. Pani Basia włączyła film na rzutniku, aby stworzyć jakieś pozory lekcji, a sama zajęła się czymś w komputerze. Nieświadoma niczego kobieta skorzystała z bramki SMS-owej, z której wypłynęła taka oto treść "Wpadnę do ciebie po pracy Bartusiu, poświntuszymy". Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że obraz z jej niecnego postępku wyświetlał się na rzutniku na oczach całej klasy.

Jedyne co nas zastanawiało, to czy mąż pani Basi ma na imię Bartek. A jej "świntuszenie" odbijało się w szkolnych korytarzach echem jeszcze parę dni :)

Dodany przez: Admin

165 wyświetleń
Strasznie się denerwowałem przed przedstawieniem mojej dziewczyny tacie (mama nie żyje).
Nie było się czym martwić. Tata polubił ją aż za bardzo. Zerwała ze mną dla mojego ojca.

Dodany przez: Admin

77 wyświetleń
Wczoraj, wracając z "melanżu", zaszedłem do mojej dziewczyny, która urwała się z tego właśnie melanżu pół godziny wcześniej.

Chciałem zobaczyć, czy wszystko u niej gra. Kod do jej klatki znam, więc wszedłem od razu, wiedząc, że "przypału" jej nie narobię (jej matka akurat pracowała na noc, ojca brak).

Wyobraźcie sobie moją minę, kiedy wchodząc do jej mieszkania zobaczyłem ją "w stanie uniesienia cielesnego" z moim najlepszym kumplem. Takim, który podobno żyć beze mnie nie potrafi.

Nie ma co. Trochę mi się posypało. Mniej więcej jak domek z kart na wietrze.

Dodany przez: Admin

125 wyświetleń
Cześć, mam 23 lata i jestem studentką mieszkającą z rodzicami. Nigdy nie mieliśmy jakiegoś dobrego kontaktu ze sobą, po prostu moi rodzice nie mieli dla mnie czasu, a szczególną niechęcią darzyła mnie mama. Nie miałam pojęcia dlaczego tak bardzo mnie unika, a na każdą moją próbę nawiązania z nią kontaktu reagowała złością. Mniej więcej miesiąc temu dowiedziałam się całkiem przypadkiem dlaczego.

Przyjechała do nas rodzina z Poznania od strony mamy na jej urodziny. Cały dzień wraz z nią przygotowywałam obiad, sprzątałam itd. Widziałam po zachowaniu mamy, że jest bardzo zdenerwowana, ale uznałam, że jest to spowodowane tym, że parę lat nie widzi swojej rodziny i w końcu ma okazję to zrobić. Przyjechali do nas dziadkowie, ciocia z wujkiem oraz siostra mamy. To był pierwszy raz, kiedy zobaczyłam jej siostrę. Przez całe spotkanie mama nie odezwała się do niej ani słowem, wręcz unikała jej.

Rodzina została na noc. Kiedy było już bardzo późno, cała rodzina już spała, a ja ze względu na swoją bezsenność czytałam książkę. Nagle zachciało mi się pić, więc poszłam po wodę do kuchni. Tam zastałam siostrę mamy z moim ojcem rozmawiających przy papierosie. Z tego co udało mi się usłyszeć, mój ojciec pytał ją, czy wciąż nic do niego nie czuje. Ona odparła, że nie i że nie chce nic mieć z nim ani z (tu wymieniła moje imię) wspólnego. Koniec końców przerwałam ich rozmowę z pytaniem o co chodzi.
Oboje wymigiwali się od odpowiedzi, w końcu jednak pod moim naciskiem wyznali, że dawno temu mieli romans ze sobą, siostra mamy zaszła w ciążę, przez co urodziłam się ja. Jako że siostra mamy była wtedy bardzo młoda, uznała, że nie chce mnie i oddała mnie pod opiekę ojca. Moja mama wybaczyła ojcu, wzięła mnie pod opiekę, ale tak jak to powiedziała mi później, nienawidziła mnie i wciąż nienawidzi przez to, że przypominam jej o tych najgorszych chwilach.

Dodany przez: Admin

287 wyświetleń
Mam 28 lat. 4 lata temu zdradziłem swoją kobietę, chwila zapomnienia, która pozostawiła po sobie ślad w formie mojej córki L.
Matka L. poinformowała mnie o ciąży po 4 miesiącach oraz o tym, że od razu po porodzie odda dziecka do adopcji.
Bylem wtedy z M. 5 lat, od dłuższego czasu nam się nie układało. Jednak przyznałem jej się do zdrady oraz opowiedziałem jej całą historię z adopcją. M. płakała prawie całą noc. Gdy się obudziłem jej już nie było.

Na stole w kuchni leżała koperta, a w niej zdjęcie naszego dziecka. Miałem mieć dwoje dzieci w tym samym wieku... Poród w tym samych miesiącu, w zbliżonym terminie dni... M. nie odzywała się do mnie przez około 3 tygodnie. Gdy w końcu zadzwoniła, poprosiła o spotkanie. Poszliśmy do restauracji aby pogadać na neutralnym gruncie. To co wtedy powiedziała, uświadomiło mi jakie mam szczęście.
M. oznajmiła mi, że jeżeli matka Laury zrzeknie się praw do niej, MY zostaniemy jej rodzicami. Byłem w szoku. Zdradziłem ją, a ona chciała adoptować owoc zdrady.

Obie nasze córki przyszły na świat w czerwcu. Laura 14, a Marcelina 12. Od razu załatwiliśmy wszystkie formalności. Rodzina i znajomi wiedzieli o wszystkim.

Pewnego razu gdy szliśmy na spacer, spotkaliśmy znajomego M. Spytał wtedy, która córka nie jest jej. Odpowiedziała "obie są moje, mają moje oczy, nie widzisz?".
Córki wychowujemy jako bliźniaczki. Nigdy moja żona już nie wspomniała o zdradzie ani nie traktowała Laury inaczej. Mam najwspanialsza kobietę na świecie!

Dodany przez: Admin

168 wyświetleń
Mam 23 lata i dopiero wczoraj dowiedziałam się, co tak naprawdę stało się podczas ciąży mojej mamy i po moich narodzinach.

Moja mama i mój ojciec prowadzili sklep spożywczy i zawsze zakupowali do niego towar za gotówkę (ważne do dalszej części historii).
Kiedy moja mama była w 6 miesiącu ciąży, mój ojciec znalazł sobie kochankę (przez co moja rodzicielka płakała i stresowała się, w związku z czym straciła pokarm). Kiedy się urodziłam, było wszystko OK, oprócz tego, że spadała mi waga - brak pokarmu.
Jak tylko trochę przytyłam, pojechałyśmy do domu, a tam okazało się, że ojciec zawinął się ze wszystkim co posiadali (samochód, oszczędności i pies), ale powiedział, że w dobrej wierze zostawia mamie sklep. Wszystko byłoby OK, gdyby nie okazało się, że od kilku miesięcy towar do sklepu zamawiał "na krechę", a całą gotówkę szykował sobie na "ucieczkę" z kochanką.

Moja mama została z niczym - dosłownie, a jak tylko wróciła do pracy (bardzo prędko to zrobiła, bo przecież jakoś musiała mnie wykarmić) musiała spłacać długi za towary na krechę.
Wszystko co miała oddawała, a my żyłyśmy w nędzy przez 3 lata. Bardziej mama niż ja, bo to ona nie miała co jeść, bo ważne dla niej było, żebym to ja była zdrowa i najedzona. Od czasu do czasu pomagali nam dziadkowie (od strony ojca), podkreślając na każdym kroku jaką to moja matka jest szczęściarą, że ma takich teściów - mimo że nie jest już z ich synem.

A teraz najlepsze: mój ojciec - a raczej dawca spermy (który do tej pory uważa, że ma do mnie jakiekolwiek prawa - a zainteresował się mną po raz pierwszy jak miałam jakieś 8 lat) za ukradzione pieniądze kupił sobie działkę i wybudował dom...

Moja matka ukrywała to przede mną cały ten czas, bo nie chciała mnie ranić.

Powiedzcie mi, Drodzy Anonimowi, czy to źle, że mam ochotę się na nim zemścić?

Dodany przez: Admin

152 wyświetleń
Dzisiaj przyłapałam swojego męża z inną kobietą w naszym łóżku... Tą kobietą była jego starsza o rok siostra. Przy tłumaczeniu się spytał, czy mogę im pomóc (z zawodu jestem psychiatrą, ale też mam wyspecjalizowaną pedagogikę) z ich problemem.
Z taką patologią jeszcze nie miałam do czynienia...

Dodany przez: Admin

125 wyświetleń
Będzie krótko.

Dziś podczas śniadania mą uwagę zwróciło kilka płyt CD na parapecie w jadalni. Że nigdy ich nie widziałem i nigdy nikt nie kładzie żadnych nośników w tym miejscu, odpaliłem je i szczerze się przeraziłem.

Były to zdjęcia mojego taty z kochanką. Rozbierane.
Widok penisa własnego ojca... nie polecam.

Dodany przez: Admin

198 wyświetleń

Tewyznania.pl - Facebook
Do góry
Administracja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za materiały dodawane przez użytkowników, którzy podczas rejestracji zaakceptowali regulamin serwisu. Jeśli uważasz, że materiał znajdujący się w naszym serwisie łamie prawo, bądź narusza zasady, możesz zgłosić ten fakt to administracji serwisu.
Momencik, trwa przetwarzanie danych ... Momencik, trwa przetwarzanie danych