Mój siedemnastoletni syn ubzdurał sobie, że jeśli dziewczyna będzie na górze, to grawitacja sprawi, że nie zajdzie w ciążę.

Dodany przez: Admin

128 wyświetleń
Od dziecka marzyłam o dostaniu popularnej lalki Baby Born. Kiedy zaczęła się moda na tę lalkę w Polsce, jej cena była ogromna. Mimo płaczu i wielu szantaży na moich rodzicach lalki nie dostałam. Dziś już mam +20 lat, ale rodzina do tej pory śmieje się, że gdybym ją dostała bardzo bym się cieszyła.

Jakiś miesiąc temu okazało się, że jestem w ciąży. Po zrobieniu testu wychodzę z łazienki i mówię do mojego narzeczonego z wielkim strachem, że będziemy mieli dziecko, gdzie nagle jego odpowiedź rozwaliła mi system. A było to mniej więcej tak:

Ja: Kochanie, jest sprawa. Jestem w ciąży. I co teraz będzie?
On (ze stoickim spokojem, rzecz jasna): No co? Zawsze chciałaś Baby Born. To teraz masz. Nie musisz dziękować.

Dodany przez: Admin

162 wyświetleń
Wyglądam jak kobieta w ciąży, ale nie jestem ani kobietą, ani w ciąży.

Dodany przez: Admin

216 wyświetleń
Jestem w 8 miesiącu ciąży.

Godzina wieczorna, obładowana siatami czekam na busa.
Nagle z piskiem opon na plac dworcowy wyjeżdża czerwony golf. Krąży, krąży. Disco dudni.

Samochód zatrzymuje się kilka metrów przede mną. Wychodzi typowy Sebix i zagaduje: "Elo Mała, czemu taka ładna dziewczyna siedzi sama. Gdzie jedziesz? Już poźno, może podwieźć?

Ja rozbawiona, ściągam teatralnym ruchem torebkę z brzucha. Sebix patrzy patrzy, konsternacja, oczy wytrzeszczył, odwraca się do golfa i krzyczy:
"Yyyy.... ooooo k%&wa, Damian! Spier%#%@my!!!!"

Dodany przez: Admin

126 wyświetleń
Pewna kobieta z pięcioletnim stażem małżeńskim, pytana wielokrotnie "na co czekacie?", "dlaczego nie macie jeszcze dzieci?", "kariera wam już całkiem przysłoniła prawdziwe wartości", "młodsza nie będziesz" itd. Kobieta ta uśmiecha się i ma gotowe odpowiedzi, że na wszystko przyjdzie czas, to nasza sprawa...

Kobieta wraca do domu i płacze, bo:
- Starają się o dziecko od 4 lat
- Swoją wyczekaną pierwszą ciążę straciła w 3 miesiącu
- Wie, że byłaby wspaniałą matką, ale nią nie zostanie
- Wie, że jej mąż byłby cudownym ojcem, a ona nie może mu tego dać
- Płacze, ponieważ kwestia ta jest powodem kryzysu w jej małżeństwie
- Płacze, bo jedni i drudzy rodzice chcieliby być już dziadkami
- Płacze, gdy widzi kobietę w wysokiej ciąży z alkoholem i papierosem w ręku
- Płacze, bo już wybrała imiona
- Płacze, bo dziecko to jej jedyne marzenie
- Płacze, bo ma pusty pokój w swoim domu z łóżeczkiem dla dziecka, które straciła
- Płacze, bo jedyne co może kupić w Dniu Dziecka to znicz....

Tą kobietą jestem ja.
Nie pytaj, nie oceniaj, uszanuj... Przemilcz.

Dodany przez: Admin

175 wyświetleń
Mam 28 lat. 4 lata temu zdradziłem swoją kobietę, chwila zapomnienia, która pozostawiła po sobie ślad w formie mojej córki L.
Matka L. poinformowała mnie o ciąży po 4 miesiącach oraz o tym, że od razu po porodzie odda dziecka do adopcji.
Bylem wtedy z M. 5 lat, od dłuższego czasu nam się nie układało. Jednak przyznałem jej się do zdrady oraz opowiedziałem jej całą historię z adopcją. M. płakała prawie całą noc. Gdy się obudziłem jej już nie było.

Na stole w kuchni leżała koperta, a w niej zdjęcie naszego dziecka. Miałem mieć dwoje dzieci w tym samym wieku... Poród w tym samych miesiącu, w zbliżonym terminie dni... M. nie odzywała się do mnie przez około 3 tygodnie. Gdy w końcu zadzwoniła, poprosiła o spotkanie. Poszliśmy do restauracji aby pogadać na neutralnym gruncie. To co wtedy powiedziała, uświadomiło mi jakie mam szczęście.
M. oznajmiła mi, że jeżeli matka Laury zrzeknie się praw do niej, MY zostaniemy jej rodzicami. Byłem w szoku. Zdradziłem ją, a ona chciała adoptować owoc zdrady.

Obie nasze córki przyszły na świat w czerwcu. Laura 14, a Marcelina 12. Od razu załatwiliśmy wszystkie formalności. Rodzina i znajomi wiedzieli o wszystkim.

Pewnego razu gdy szliśmy na spacer, spotkaliśmy znajomego M. Spytał wtedy, która córka nie jest jej. Odpowiedziała "obie są moje, mają moje oczy, nie widzisz?".
Córki wychowujemy jako bliźniaczki. Nigdy moja żona już nie wspomniała o zdradzie ani nie traktowała Laury inaczej. Mam najwspanialsza kobietę na świecie!

Dodany przez: Admin

174 wyświetleń
Jechałam autobusem na zajęcia. Obok mnie siedziała kobieta w około ósmym miesiącu ciąży.

Obok stała kobieta ze swoim synkiem, na oko siedmioletnim. Chłopczyk obgryzał paznokcie. Jego mama próbowała zabrać mu ręce od twarzy, ale one usilnie wracały na swoje miejsce. W końcu nie wytrzymała i powiedziała mu:
- Nie obgryzaj paznokci, bo będziesz gruby jak balon.
Na co ten chłopiec z poważną miną zwrócił się do kobiety w ciąży:
- To już wiem co pani robiła...

Nie mogłam powstrzymać śmiechu, a zdumionej twarzy tej kobiety nigdy nie zapomnę!

Dodany przez: Admin

240 wyświetleń
Dziewczyna, która zdawała przede mną, akurat jest w trakcie zaawansowanej ciąży. Kiedy ja oczekiwałem na swoją kolej, ona odpowiadała przed komisją. Bidulka, z tego całego zamieszania, tak się zestresowała, że wyglądała, jakby właśnie odchodziły jej wody. Komisja jednak nie przejęła się stanem dziewczyny i nakazała jej kontynuowanie wypowiedzi.

Potem, jak się okazało dziewczynę zabrało pogotowie. Z tego, co się dowiedziałem, to urodziła synka. :D

Uprzedzając pytania: Zdała. Ja natomiast liczę na takie szczęście w sierpniu. :D

Dodany przez: Admin

199 wyświetleń
Mam 20 lat. W wieku 19 zaszłam w ciążę z moim chłopakiem, którego moi rodzice nie poznali jeszcze wtedy. Ogólnie miałam z nimi dobry kontakt, ale tata zawsze na mnie krzyczał jak coś źle zrobiłam, nawet raz mnie spoliczkował. Bałam im się powiedzieć o tym, że za 9 miesięcy zostaną dziadkami. Moja starsza siostra nigdy nie zrobiłaby takiej głupoty w moim wieku. Przecież ona jest tą idealną wersją dziecka. Wiedziałam, że będę musiała rzucić studia i że będzie nam cholernie ciężko.
Wieczorem Mateusz przyszedł do mieszkania. Kiedy powiedziałam mu, że jestem w ciąży, rozpłakałam się. Nie wiedziałam co mam robić. A on co? Zaczął tańczyć z radości, przytulił mnie, spojrzał głęboko w oczy i uśmiechnął się (kiedy się uśmiecha, wygląda jakby miał pięć lat, taki z niego dorosły 23-latek).

Przyszedł dzień, kiedy postanowiliśmy spotkać się z moimi i jego rodzicami, żeby powiedzieć im "dobrą nowinę". Wolałam spotkać się w restauracji, przy ludziach, by tata się powstrzymał od krzyku. Weszliśmy do restauracji. Rodzice Mateusza czekali już przy stoliku, dosłownie po minucie weszli moi rodzice. Kiedy się przywitali i usiedli, Mateusz wstał, stanął za mną i oświadczył, że cała czwórka będzie miała wnuczkę lub wnuczka. Wtedy mój tata powiedział coś, czego nigdy mu nie wybaczę. Zapytał, czy jest jeszcze szansa na aborcję. Byłam w takim szoku, że nie wiedziałam, że płaczę. Mateusz powiedział, że nigdy na to nie pozwoli i jak coś nie pasuje moim rodzicom, to lepiej, żeby już poszli. Co najlepsze moja mama wstała i wyszła, a zaraz za nią tata.

Dziś jestem szczęśliwą mamą, mam najlepszego narzeczonego, najbardziej troskliwych przyszłych teściów i najpiękniejszego synka na świecie. Planuję ślub, za rok chcę wrócić na studia. Z rodzicami nie rozmawiam do dzisiaj. Dzwoniłam do nich milion razy, wysyłałam zdjęcia Przemka, ale oni nic. Tylko oni się ode mnie odwrócili, a reszta rodziny przyjeżdża (nawet babcia i dziadek, starsze pokolenie wychowywane w czasach wojny) i odwiedza całą naszą trójkę.

Dodany przez: Admin

205 wyświetleń
Było gorące lato, lata 90., kiedy moja mama szła przez miasto z koleżankami.
Mimo upalnego dnia humor im dopisywał i śmiały się raz po raz. Podziwiam moją mamę za to, że chciało jej się gdziekolwiek wychodzić, bo była wtedy w 8 miesiącu ciąży z moją siostrą. Brzuszek było już oczywiście widać.
W końcu przeszły razem na mniej uczęszczaną drogę w parku. Nagle wyskoczył im wesoły pan w samym płaszczu.
Rozchylił jego poły i pokazał, co miał.
Na początku wszystkie były w szoku, że coś takiego ma miejsce w biały dzień. Jednakże pan postanowił się odezwać.
- A widziałyście takiego?!
Na co moja mama sugestywnie patrzy na swój opasły ciążowy brzuszek i odpowiada:
- Nie, ja to w ogóle nie widziałam nigdy żadnego! Widzi pan, to niepokalane poczęcie.

Lubieżny pan podobno diametralnie zmienił wyraz twarzy, odpowiedział tylko "Aha" i uciekł gdzie pieprz rośnie. ;)

Dodany przez: Admin

202 wyświetleń

Tewyznania.pl - Facebook
Do góry
Administracja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za materiały dodawane przez użytkowników, którzy podczas rejestracji zaakceptowali regulamin serwisu. Jeśli uważasz, że materiał znajdujący się w naszym serwisie łamie prawo, bądź narusza zasady, możesz zgłosić ten fakt to administracji serwisu.
Momencik, trwa przetwarzanie danych ... Momencik, trwa przetwarzanie danych