Admin


Wczoraj, podczas gdy kochałam się wspólnie z moim narzeczonym, ten na chwilę zastopował, po czym pyta mnie:
-Opłaciłaś internet?

Dodany przez: Admin

97 wyświetleń
Jakiś czas temu czytałem żeby uśmiechać się do ludzi na ulicy.
Wziąłem to sobie głęboko do serca i dzisiaj postanowiłem szczerzyć się do każdego.

Dostałem 4 propozycje wpie*dolu i 3 osoby wyzwały mnie od pe*ałów.

Dodany przez: Admin

68 wyświetleń
Moja dziewczyna ma strasznie długie paznokcie, którymi zawsze mocno drapie mnie podczas seksu.

Prosiłem ją wiele razy, żeby je skróciła, bo potem mam rany do krwi. Ale ją to tak jara, że za żadne skarby nie chce się ich pozbyć.

Z nocy na noc było coraz gorzej. A mnie coraz bardziej bolało.
Postanowiłem zrobić jej złośliwy dowcip i któregoś razu wziąłem do łóżka grabie, którymi kilka razy przejechałem po jej plecach.

Spodobało się jej. Teraz muszę uprawiać seks z grabiami w ręku.

Dodany przez: Admin

81 wyświetleń
Pewnego dnia, na lekcji języka angielskiego byłem bardzo naładowany energią. Cały czas rozmawiałem na lekcji. Nauczyciel nie wytrzymał, więc kazał mi usiąść na jego miejscu i poprowadzić lekcję, a że zostało półtorej minuty lekcji, więc bez namysłu powiedziałem:
- Dzieci, pakujemy się i do domu - i zadzwonił dzwonek.

Tak więc wyglądała moja pierwsza lekcja, którą samodzielnie poprowadziłem. :)

Dodany przez: Admin

0 wyświetleń
Jestem 23-letnią singielką. Mój tata szykował się do pracy rozpylając na sobie i w powietrzu dezodorant i perfumy. Nawiązuje się dialog:
- Oj tato ale ty się pachniesz! Aż tu gęsto!
Po czym psika w moją stronę. Ja patrzę zdziwiona.
- Masz, pachnij w końcu chłopem.
Ach ta miłość rodzicielska.

Dodany przez: Admin

0 wyświetleń
W weekend byliśmy ze znajomymi na imprezie.
Dziś dowiedziałem się, że potrącił mnie samochód, a ja powiedziałem do kierowcy:
- Nie można jeździć po ludziach, za to grozi więzienie. - i poszedłem do domu.

Dodany przez: Admin

0 wyświetleń
Sytuacja ta miała miejsce, gdy byłam uczennicą liceum.

Był u nas taki zwyczaj, że każdy uczeń musiał odbyć tak zwany dyżur - siedzieć na korytarzu przy stoliku, zanosić dzienniki do klas, pomóc osobom spoza szkoły w odnalezieniu danej osoby bądź miejsca i inne podobne czynności. W pewnym momencie podszedł do mnie chłopak i poprosił o dziennik jednej z klas. Jako że chciałam rzetelnie wykonać swoje obowiązki, spytałam, czy jest uczniem tej klasy.

Jednak nie spodziewałam się odpowiedzi, jaką usłyszałam: "Uczniem nie jestem, ale od tego roku uczę ich biologii".
No cóż, wyglądał młodo.

Dodany przez: Admin

0 wyświetleń
Kiedy się urodziłam, podmienili mnie w szpitalu (podobne numery opasek). Moja mama nakarmiła córeczkę innej pani. Ja, będąc u owej pani, nie chciałam wypić nawet kropli mleka.
Zauważono pomyłkę i oddano nas z powrotem.

Teraz w szkole oddaję moje drugie śniadanie koleżance... Jak się okazało (po paru latach wspólnych urodzin), tej ze szpitala :D

Dodany przez: Admin

0 wyświetleń
Będąc ledwo odrośniętą od podłogi smarkulą miałam traumatyczne przeżycie.

Los "pokarał" mnie dwójką starszych o 15 lat braci (a ich pyskatą młodszą siostrą

Dodany przez: Admin

0 wyświetleń
Sytuacja wydarzyła się, gdy miałem 10, może 11 lat. Spałem. Śniło mi się, że tata wyjechał nad ranem do pracy. W drodze do pracy na zakręcie wyskoczył mu jeleń, tata, aby uniknąć zderzenia odbił na pobocze i uderzył w drzewo. Zadzwonił do mamy i wsiadł z powrotem do samochodu, bo był to dość chłodny poranek. Chwilę później drzewo, w które uderzył runęło na samochód, tym samym... no... wiadomo co.

Za chwilę słyszę krzyk mamy:
- Synek, wstawaj, tata miał wypadek!
- Jaki wypadek?
- Jeleń wyskoczył mu na drogę i żeby w niego nie wjechać zjechał na pobocze i uderzył w drzewo.
Ja już zalany łzami, niewiele myśląc wykrzyczałem:
- Niech nie wsiada do samochodu, błagam!
Mama zdziwiona moją reakcją nawet nie musiała powtarzać tego tacie, bo sam usłyszał mój krzyk.

Szybko ubraliśmy się z mamą i wybiegliśmy przed blok, gdzie czekał wujek, który miał Nas zawieźć do taty. W drodze na miejsce wypadku tata zadzwonił. Powiedział tylko to:
- Nie wiem, w jaki sposób on to zrobił, ale uratował mi życie!

Przyjechaliśmy na miejsce wypadku. Samochód zmiażdżony przez drzewo. Tata wyciąga z niego swoje dokumenty. Gdy tylko mnie zobaczył wybuchł płaczem, ja z mamą również.
Pomimo tego strasznego wypadku był to nasz najszczęśliwszy dzień.

I chyba jestem jakimś pieprzonym jasnowidzem.

Dodany przez: Admin

6 wyświetleń

Tewyznania.pl - Facebook
Do góry
Administracja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za materiały dodawane przez użytkowników, którzy podczas rejestracji zaakceptowali regulamin serwisu. Jeśli uważasz, że materiał znajdujący się w naszym serwisie łamie prawo, bądź narusza zasady, możesz zgłosić ten fakt to administracji serwisu.
Momencik, trwa przetwarzanie danych ... Momencik, trwa przetwarzanie danych