Parę lat temu miałam "chwilowego" chłopaka, który rzucił mnie po paru dniach nie wiem co się stało że tak zrobił. Minęło 2 lata, ja widuję go niemal każdego dnia, jest wszędzie. Nienawidzę kiedy on na mnie patrzy, a robi to dość często. Dzisiaj rzucił mi jak to mówi moja babcia "uroki". Cały dzień się przez kut***a męczyłam. Głowa mnie bolała jak nigdy, dobrze że babcia potrafi je ściągnąć. Ludzie mówią że uroki zrzuca się na kogoś albo chwaląc urode, nie mogąc się napatrzeć, albo jeśli się przez tego kogoś cierpi, zęby on również to poczuł. W moim przypadku pewnie chodziło o to drugie. Tylko Co ja mu zrrobiłam????? Dlaczego on mi to zrobił???

Dodany przez: Honey

0 wyświetleń
Nigdy nie wybaczę moim rodzicom że próbowali mnie zmusić, abym zerwał z moją dziewczyną, gdy zachorowała na raka. Mimo ich nacisków i szantażu nie zrobiłem tego. Teraz jej życiu już nie zagraża niebezpieczeństwo, a ja niedługo planuję się oświadczyć.

Dodany przez: Admin

0 wyświetleń
Parę lat temu poznałam człowieka, który całkowicie zmienił moje nastawienie do życia. Na co dzień jestem optymistyczną i zawsze uśmiechniętą kobietą, ale znacie to powiedzenie "Kto z kim przystaje takim się staje?", tak było też w moim przypadku.

Obydwoje byliśmy młodzi i dopiero wchodziliśmy w życie, coś zaiskrzyło, mimo że całkowicie się od siebie różniliśmy, postanowiliśmy być ze sobą. Spotykaliśmy się mniej więcej rok, świetnie się rozmawiało aczkolwiek tylko o problemach. Każdy mój żart i uśmiech był odbierany za coś dziwnego, bo w końcu "on ma wielkie problemy". Tak trwaliśmy w tym związku, ja wmawiałam sobie, że jestem szczęśliwa i zakochana i nie zauważałam jak powoli, powoli dopada mnie coraz większy dół. Przestałam widywać się ze znajomymi, tylko i wyłącznie z nim, dużo płakałam, ponieważ widziałam tylko co złe, a nie to co dobre.

Aż pewnego dnia wieczorem jechałam pociągiem. Smutne oczy, zero uśmiechu. Podszedł do mnie pewien starszy mężczyzna i powiedział: "Takie piękne oczy nie powinny być smutne, widać, że nie przeznaczony jest pani smutek". Wtedy zrozumiałam, że trzeba coś zrobić ze swoim życiem i pozbyć się tego, co tak mnie zmieniło, dlatego też zerwałam z chłopakiem. Uświadomiłam sobie coś, co powinno być naszą dewizą życiową - nieszczęśliwy człowiek nie da szczęścia drugiej osobie.

Dzisiaj jestem szczęśliwa i wiem, że to była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu.

Dodany przez: Admin

3 wyświetleń
Historia zdarzyła się rok temu w szkolny dzień chłopaka. Na wstępie zaznaczam że jesteśmy dość dziwną klasą i prezenty też robimy sobie nietypowe. W naszej klasie panuje zasada, że upominki otwieramy dopiero w domu.

Mamy w klasie 5 chłopaków, co razem z wychowawcą daje nam 6 prezentów. Naszym młodym mężczyznom kupiłyśmy po paczce prezerwatyw, a nauczycielowi breloczek do kluczy z jego imieniem. Wszystko ładnie zapakowane w pudełeczka. Prezenty rozdane.

Około godziny 22 pisze do mnie kolega z klasy, że na jego breloczku jest niewłaściwe imię... Unikałyśmy wychowawcy jak tylko się da...

Dodany przez: Admin

0 wyświetleń
Kiedy miałem około 5 lat, poszedłem z mamą na zwykłe badanie krwi.
Była przed nami kobieta w ciąży (całe to laboratorium to była mała budka, więc wszystko było słychać).
Pani, która wykonywała badanie spytała jej, kiedy miała ostatni raz okres.
Ja, jako że nie wiedziałem co to, ze strachem w oczach odwróciłem się, spojrzałem na mamę i powiedziałem:
"Ale ja nie pamiętam, kiedy ostatni raz miałem okres!".

Wszyscy w poczekalni podobno parsknęli śmiechem, a ja nawet nie dostałem naklejki dzielnego pacjenta.

Dodany przez: Admin

0 wyświetleń
Pewnego dnia miałam zostać u mojego faceta na noc. Dzień wcześniej postanowiłam się uszykować i zaczełam trzeć stopy tarką do pięt. Czasem tak jest, że jak się zetrze za dużo to stopy są w jeszcze gorszym stanie. No i mi się właśnie to przydarzyło.

Następnego dnia, już u chłopaka, kładę się spać i przez przypadek przejechałam piętą po jego nodze, a on do mnie tak : "A co ty w skarpetach śpisz?"...

Dodany przez: Admin

0 wyświetleń
Gdy byłem w gimnazjum, moja matematyczka często stawiała mi jedynki i mówiła, że nigdy nie będę dobry z jego przedmiotu. Dzisiaj jestem w drugiej klasie liceum o profilu ekonomicznym i... nie, nie dostaję szóstek, dalej lecą jedynki. Miała rację pinda jedna!

Dodany przez: Admin

0 wyświetleń
Parę miesięcy temu pracowałam w pizzerii jako kelnerka. Jak wiadomo, często zdarzają się różne dziwne i śmieszne sytuacje z klientami. Pewnego dnia przychodzą dwie panie, siadają, zamawiają pizzę. Nagle jedna z nich pyta:
- Przepraszam, na ile kawałków jest krojona pizza w tym rozmiarze?
- Na osiem - odpowiadam
- A nie da się jej pokroić na mniej, bo my tyle nie zjemy?
Próbowałam jej uświadomić, że jak pokroi taką samą pizzę na mniej kawałków to i tak będzie tyle samo jedzenia, ale pani wiedziała swoje. Myślałam, że takie rzeczy to tylko w żartach o blondynkach.

Dodany przez: Admin

0 wyświetleń

Tewyznania.pl - Facebook
Do góry
Administracja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za materiały dodawane przez użytkowników, którzy podczas rejestracji zaakceptowali regulamin serwisu. Jeśli uważasz, że materiał znajdujący się w naszym serwisie łamie prawo, bądź narusza zasady, możesz zgłosić ten fakt to administracji serwisu.
Momencik, trwa przetwarzanie danych ... Momencik, trwa przetwarzanie danych